Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl
Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.
W sprawie Marek Ławreszuk i inni versus Marcin Łysuniec.
Sąd Koleżeński w składzie Łukasz Dąbrowiecki, Grzegorz Kozłowski i Andrzej Koraszewski w dniu 11 marca 2008r podjął decyzję o skreśleniu Marcina Łysuńca z listy członków PSR.
Motywacja decyzji poniżej:
Decyzja Sądu KoleŜeńskiego
w sprawie Marek Ławreszuk i inni versus Marcin Łysuniec.
Sąd KoleŜeński w składzie Łukasz Dąbrowiecki, Grzegorz Kozłowski i Andrzej
Koraszewski podjął decyzję o skreśleniu Marcina Łysuńca z listy członków PSR.
PoniewaŜ Marcin Łysuniec odrzucił zaproponowane rozwiązanie kompromisowe
jednogłośnie uznaliśmy, Ŝe nie widzimy innej moŜliwości rozwiązania tego konfliktu.
Równocześnie zwracamy się z prośbą do Joanny Rutkowskiej o wykreślenie Marcina
Łysuńca z rejestru członków naszego stowarzyszenia i o poinformowanie
zainteresowanego o tym fakcie.
Łukasz Dąbrowiecki, Grzegorz Kozłowski, Andrzej Koraszewski
11 marca 2008r.
Motywacja
Po długich dyskusjach i starannym rozwaŜeniu sprawy 10 marca 2008 przedstawiliśmy
Marcinowi Łysuńcowi następujące, wstępne orzeczenie:
Wstępna propozycja orzeczenia
Sąd koleŜeński PSR w składzie Łukasz Dąbrowiecki, Grzegorz Kozłowski, Andrzej
Koraszewski w sprawie Marek Ławreszuk i inni v. Marcin Łysuniec proponuje
następujące rozwiązanie:
1. Odrzucenie wniosków o skreślenie Marcina Łysuńca z listy członków PSR,
2. Zawieszenie Marcina Łysuńca w prawach członka PSR na okres jednego roku,
3. Zobowiązanie Marcina Łysuńca do publicznego przeproszenia osób, które uraził
swoimi agresywnymi wystąpieniami na forum PSR,
4. Zobowiązanie Marcina Łysuńcado występowania na forum PSR wyłącznie pod
własnym nazwiskiem.
Uzasadnienie
Pięciu członków PSR w trzech niezaleŜnych wnioskach zwróciło się o skreślenie Marcina
Łysuńca z listy członków PSR w związku z jego konfliktowością i notorycznym obraŜaniem
innych członków PSR.
Wniosek Marak Ławreszuka wpłynął 21 lutego 2008, uzupełniony wniosek Iwony
Olszewskiej, Arlety Bolda-Górnej i Zbysława Śmigielskiego (poparty przez Andrzeja
Kierskiego, który nie jest jeszcze członkiem PSR) wpłynął 23 lutego 2008, wniosek Tomasza
Kalwasińskiego wpłynął 25 lutego 2008r.
PSR nie jest stowarzyszeniem aniołów ani stowarzyszeniem wszystkich świętych i wszyscy
lub prawie wszyscy mamy na swoim koncie wypowiedzi złośliwe, ironiczne, czy wręcz
kąśliwe. Stanęliśmy przed trudnością określenia granicy, za którą w tego rodzaju
wypowiedziach wychodzić nie wolno. Istotny jest tu nie tylko sam fakt posługiwania się
obraźliwymi epitetami pod adresem kolegów, ale i częstotliwość tego rodzaju incydentów,
wyjątkowa dokuczliwość, obsesyjno-kompulsywne zachowania w postaci powtarzania tych
samych obelg pod adresem róŜnych osób pod róŜnymi pseudonimami.
Marcin Łysuniec, w swojej odpowiedzi na wniosek Marka Ławreszuka (27 luty 2008)
stwierdził, Ŝe nigdy nie działał na szkodę PSR. Ponownie pojawia się tu problem definicji –
co oznacza działanie na szkodę organizacji? Nikt nigdy nie stwierdził, Ŝeby Marcin Łysuniec
występował przeciwko PSR w innej organizacji, czy do innej organizacji. Czy konfliktowość
i ustawiczne obraŜanie innych członków organizacji jest działaniem na szkodę tej organizacji?
Naszym zdaniem tak, i jeśli nie istnieją Ŝadne moŜliwości zmiany tego rodzaju zachowań,
moŜe to być podstawą do skreślenia z listy członków organizacji. Równocześnie uwaŜamy, Ŝe
jak długo istnieje moŜliwość porozumienia, nie naleŜy sięgać po sankcje ostateczne.
Marcin Łysuniec, jak pisze koordynator ośrodka wrocławskiego, Lesław Cymer:
„...to przede wszystkim jeden z członków załoŜycieli PSR. Po wyjeździe Mariusza do
Warszawy i zastopowaniu działalności PSR we Wrocławiu Marcin był osobą, która jako
pierwsza starała się (i udało się to jemu) reaktywować nasz ośrodek, oraz sprawić Ŝe zaczął
on pracować i
stowarzyszać coraz więcej osób. Jest on takŜe głównym inicjatorem projektu "Etyka w szkole"
który to projekt swoimi korzeniami sięga właśnie Wrocławia oraz osobą podtrzymującą nasze
kontakty z dr Łukaszem Nyslerem, który brał czynny udział w początkowych pracach nad tym
zagadnieniem w naszym ośrodku. Był on osobą która pierwsza poparła mój pomysł
stworzenia lokalnej strony internetowej wrocławskiego PSR upatrując się w tym szansy
dotarcia do lokalnej społeczności. Wreszcie Marcin Łysuniec to osoba która dzięki swojej
energii napędza nasze dyskusje (pomimo swojej "niewyparzonej gęby
" ) często
doprowadzając do swoistej burzy mózgów podczas której rodzą się ciekawe pomysły.”
Doceniając pozytywny wkład Marcina Łysuńca w powstanie i rozwój PSR musimy stwierdzić
wyraźnie, Ŝe równieŜ od samego początku pojawiły się powaŜne problemy z jego wyjątkowo
agresywnymi wystąpieniami tak na forum PSR, jak i na forum racjonalisty.pl oraz z jego
często wręcz dziecinnymi i kompletnie nieodpowiedzialnymi harcami pod róŜnymi
pseudonimami. Marcin Łysuniec występował na naszych forach i w komentarzach jako
Admirabilis, Red Harvest, Acid Rain, a mamy powody by sądzić, Ŝe działał jeszcze pod
paroma innymi pseudonimami.
Tego rodzaju zabawy w nękanie kolegów uwaŜamy za nie tylko niepowaŜne, ale równieŜ
wyjątkowo szkodliwe. Jest to swoista forma elektronicznego terroru. Dlatego uwaŜamy, Ŝe
jeśli Marcin Łysuniec chce pozostać w PSR, powinien zobowiązać się do występowania
wyłącznie pod swoim nazwiskiem, tak aby czuł się w pełni odpowiedzialny za to, co pisze.
Prowokacyjny i arogancki styl Marcina Łysuńca najlepiej wydaje się ilustrować poniŜszy
dialog:
UraŜony ciągłymi epitetami i zirytowany wiecznym powoływaniem się M. Ł. na swój
kombatancki staŜ uczestnik forum X pisał: „Myślę, Ŝe to właśnie twoje posty zaniŜają tu
poziom; i wiesz co mi obchodzi, Ŝe jesteś w PSR od początku ???”
M. Ł. odpowiada: „Nie wiem i wiesz co mnie to obchodzi?”
X: „Intelektualista, który uwaŜa się za chama i grubianina - nieźle.”
M. Ł.:„Mi teŜ się podoba.”
X: „Taki z Ciebie wielki manipulator?”
M.Ł.: „Tak myślałem, Ŝe osoba taka jak ty nie zauwaŜy tego dyskursu. Weź lepiej się zamknij
zamiast się pogłębiać.”
Pod kaŜdym wpisem podpisanym tym akurat pseudonimem (Red Harvest)) Marcina Łysuńca
widnieje radosna, chociaŜ niedojrzała prowokacja w postaci napisu :HATE ME!!!
Określenia w rodzaju: „szkodnik”, „pajac”, „bezsens”, „bzdura” kierowane do innych
uczestników dyskusji znajdują się w bardzo wielu wystąpieniach.
W większości wpisów Marcina Łysuńca, (równieŜ w tych, w których czytelnik bez trudu
mógłby mu przyznać rację) dominuje stylistyka człowieka sfrustrowanego i nastrojonego
konfliktowo.
Marcin Łysuniec zamieszczał wiele wpisów merytorycznie pustych, protekcjonalnych,
autorytatywnych i/lub emocjonalnych, mających na celu wyłącznie zabawę manipulacją,
rozdraŜnianie adwersarzy oraz chęć poniŜenia ich w oczach innych czytelników:
· „Jak zwykle długo i bezsensu.”
· „Gosiu, jako Ŝe jesteś jedną z ostatnich osób, które potrafią zdrowo myśleć, a do tego
jeszcze uwaŜnie czytać...”
· „PrzecieŜ to czyste brednie.”
· „Pan wazelina jednak Ŝyje. Zrobi Pan karierę....”
· „Ty chyba jesteś jednak jakaś Torowa- oporna na wiedzę, maniakalnie uparta i do tego
bezczelna.„
· „Czy Ty zaliczyłaś chociaŜ tą maturę? I czy skończyłaś chociaŜ te osiem lat
podstawówki?”
· „Twój infantylizm nie zna granic. Bez komentarza. Proszę, nie wypełniaj deklaracji
członkowskiej!!!”
· „Stowarzyszenie nie potrzebuje "ludzików" twojego pokroju.”
· „Twoja nadwraŜliwość oraz moŜe jakaś empatia sprawia , Ŝe gdybyśmy mieli ze sobą
realną styczność to mógłbym Tobą manipulować w kaŜdą stronę (na tym polega
równieŜ moja praca)”.
Na domiar złego Marcin Łysuniec wydaje zupełnie nie pojmować, Ŝe elementarna kultura
słowa jest niezbywalnym warunkiem jakiejkolwiek merytorycznej dyskusji. Wiele jego
wystąpień kończy dyskusję i zmienia nasze forum w miejsce jarmarcznych pyskówek .
Brak zrozumienia swojego negatywnego wpływu na formy dyskusji jest szczególnie
niepokojący i wywołuje obawę, Ŝe Marcin Łysuniec równieŜ w przyszłości nie będzie chciał i
potrafił stosować adekwatnych form zachowania na forum publicznym. Sam Marcin Łysuniec
dobitnie to podkreślił pisząc do jednego z uczestników forum:
„Ja sobie zdaję sprawę z faktu, Ŝe moje wypowiedzi mogą być chamskie i grubiańskie i
powiem Ci, bardzo dobrze mi z tym. „
Mariusz Agnosiewicz kilkakrotnie, po koleŜeńsku, prosił Marcina Łysuńca o zmianę tonu
swoich wystąpień. W którymś juŜ z kolei liście pisał: „Skala nieuprzejmości słownych jest
trudna do przyjęcia.”
Odpowiedź Marcina Łysuńca brzmiała:
„Wybacz Mariusz ale czy zauwaŜyłeś, Ŝe po moim komentarzu, w którym napisałem Ŝe w PSR
nie ma miejsca na politykę i jeŜeli komuś to nie odpowiada to w cale nie musi brać udziału w
tworzeniu struktur PSR (sławne,"wulgarne" juŜ "out") dostaję odpowiedź w stylu "poziom
twojej wypowiedzi przeraŜa". Nie dziw się więc, Ŝe posypały gorzkie słowa. Wydaje mi się Ŝe
to właśnie nowi członkowie PSR szukają konfliktu.”
Całkowicie odrębną sprawą, były „informacje” Marcina Łysuńca o moŜliwych lub zgoła
planowanych atakach skrajnie prawicowych bojówek na przygotowywany obóz PSR-u.
Trudno o wątpliwości, Ŝe ta „informacja” miała na celu wyłącznie wzbudzenie paniki.
Szczególnie niepokoi tu długotrwałe odmawianie złoŜenia wyjaśnień, co jest faktem, a co
konfabulacją. Świadome próby wywołania paniki i poczucia zagroŜenie stanowią bez
wątpienia przykład działania na szkodę stowarzyszenia.
Marcin Łysuniec osobiście zwrócił się do Sądu koleŜeńskiego o podjęcie jego sprawy pisząc:
Niniejszym oświadczam Ŝe po wnikliwej konsultacji ze swoimi współczłonkami PSR oraz
analizie sytuacji, zawieszam swoją decyzję o rezygnacji z członkostwa w PSR, tym samym
Ŝywię nadzieję Ŝe sprawą zajmie się Sąd KoleŜeński, oraz oddaję się pod pełną jurysdykcję
sądu- nie Mariusza.
Potraktowaliśmy to oświadczenie powaŜnie i staraliśmy się rozpatrzeć całkowicie bezstronnie
zarówno wnioski przeciw Marcinowi Łysuńcowi, jak i odpowiedź Marcina Łysuńca na
stawiane mu zarzuty.
Odrzuciliśmy zarówno wniosek o wyłączenie Przemysława Gawlasa ze składu orzekającego,
jak i wnioski o skreślenie Marcina Łysuńca z listy członków PSR. Postanowiliśmy równieŜ
nie rozpatrywać szczegółowo konfliktów Marcina Łysuńca z poszczególnymi członkami
PSR.
Tak jak dostrzegamy jego pozytywny wkład w rozwój PSR, tak samo dostrzegamy jego
zdecydowanie negatywny wpływ na Ŝycie naszej społeczności. Dlatego uwaŜamy, Ŝe jeśli
Marcin Łysuniec chce z nami pozostać, musi przeprosić kolegów, którym wyrządził krzywdę
swoją niepotrzebną agresją i powinien uznać, Ŝe anonimowość pseudonimów jest dla niego
uŜywką, z której musi zrezygnować.
Z chwilą gdy Marcin Łysuniec wyrazi zgodę na przyjęcie tych warunków będziemy
mogli ogłosić niniejszy tekst jako ostateczne orzeczenie Sądu koleŜeńskiego.
PowyŜszy tekst przesłany Marcinowi Łysuńcowi w dniu 10 marca 2008r. W tym samym dniu
na adres Andrzeja Koraszewskiego wpłynęła następująca odpowiedź:
Szanowny Andrzeju,
Wasza propozycja jest dla mnie nie do przyjęcia. Nie będę nikogo przepraszać a juŜ na pewno
nie tych ludzi, których chciałbyś abym przeprosił. Nie będę równieŜ zmieniał swoich nicków
na forum. Tak przy okazji to nie wiem czy wiesz, ale zmiany nicków spowodowane były tym,
Ŝe Mariusz odebrał mi dostęp do forum.
Co to za wymysł jakobym wywoływał jakieś konflikty poza forum?
Na zawieszenie teŜ się nie zgadzam. A tak w ogóle co miałoby oznaczać to zawieszenie?
To wszystko co mam do powiedzenia na ten temat.
W tej sytuacji postanowiliśmy przegłosować wniosek o skreślenie z listy członków PSR i
z przykrością stwierdziliśmy, Ŝe nie widzimy tu innego rozwiązania.
Niemożliwe wymaga tylko więcej czasu...
Legenda Forum:
© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media